To właśnie jest prawo młodości

Krystian Bielik
 fot. Łukasz Grochala  /  źródło: Cyfrasport

Ostatnie dni nie przyniosły nam sportowych radości. Nie tylko to smutne, ale i mocno niepokojące. Niepokojące dlatego, że prognozują mocno niepewną przyszłość drużyn w dyscyplinach, które przysporzyły nam tyle satysfakcji. Mam na myśli piłkę nożną i ręczną oraz siatkówkę. Tak się bowiem złożyło, że mieliśmy szansę obejrzeć polską młodzież w bardzo ważnych sprawdzianach.

Przed młodzieżowymi mistrzostwami Europy w piłce nożnej nie brakowało optymistów, uważających, że mamy reprezentację zdolną powalczyć nawet o złoto. Argumentem miały być nazwiska grających w niej zawodników obytych już w kadrze Adama Nawałki oraz tych grających w zagranicznych klubach. Nawet brak w niej Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego został przyjęty ze spokojem. Mecz ze Słowacją obnażył jednak piłkarską słabość, a przede wszystkim brak tak zwanego „spirit team”, czego przykładem były pomeczowe wypowiedzi Krystiana Bielika (na zdjęciu) i Krzysztofa Piątka. Ich słowa były być może wyrazem braku lojalności z trenerem i kolegami, ale jednak przede wszystkim objawem frustracji. Gorzej, że tego „ducha zespołu” nie było widać na murawie w Lublinie.
To sprowokowało niektórych krytyków do bardzo mocnych ocen, przesądzających nawet o tym, że trwająca teraz prosperity w polskim futbolu - seniorskim - może się szybko skończyć, bo następców nie widać. Posłuchajmy jednak raczej tych bardziej wyważonych opinii, że trzeba im dać czas, a nie od razu wyciągać daleko idące wnioski. Bo młodość ma prawo do błędów...
Młodzież, która za sprawą Ferdinando De Giorgi szeroką ławą weszła do reprezentacji siatkarzy, również nie dała nam ostatecznej radości. Porażki z Rosją i USA przesądziły bowiem o tym, że Polski zabraknie w prestiżowym Final Six. W tym przypadku również pojawiło się zaniepokojenie, że następcy nie dorównują klasą swoim poprzednikom, którzy z kadry odeszli. Jednakże niektóre mecze pokazały, że potencjał mają ogromny i trzeba go tylko wyzwolić. Pocieszające jest to, że nikt nie szuka łatwych usprawiedliwień, o czym świadczą słowa Bartłomieja Lemańskiego, jednego z objawień w nowej drużynie De Giorgiego: - Mamy braki w każdym elemencie, ale wiemy jak je usunąć - powiedział siatkarz z Asseco Resovii.
Odmłodzenie dotknęło też reprezentację piłkarzy ręcznych, która również przeżywa trudny okres. Brak awansu na mistrzostwa Europy jest wielkim rozczarowaniem i z pewnością utrudni jej drogę na mistrzostwa świata, a w dalszej perspektywie na igrzyska w Tokio. To jednak nie młodzi są temu winni, bo oni ciężar odpowiedzialności za wyniki wzięli na siebie dopiero w ostatnich meczach. A te akurat mogą tchnąć trochę optymizmu - bo remis z Serbią i wyrwanie w ostatnich sekundach zwycięstwa w meczu z Rumunią pokazały, że może to być drużyna z charakterem.

 

Z tej samej kategorii