Niewyparzony język, czyli Jerzyk w akcji

Jerzy Janowicz
 źródło: AFP

Jerzy Janowicz wielokrotnie dał się poznać z niezbyt przyjemnej strony, zachowując się jak źle wychowane dziecko. Dlatego też bardzo pasuje do niego często używane przez media zdrobnienie imienia - Jerzyk.

Kiedyś zasłynął pretensjami, że musi trenować po szopach. Miał również za złe to, że wytykano mu namiętne oddawanie się swojej pasji, czyli grom komputerowym. No i nieraz bywało, że ignorował dziennikarzy, nie odpowiadając na ich pytania. Przemilczano to zachowanie, bo rozumiano, że Janowicz ma bardzo zły okres, w którym - również z powodu zdrowotnych dolegliwości - porażka goniła porażkę.
Wreszcie jednak wygrał ważny mecz - po ponad dwuletniej przerwie przeszedł pierwszą rundę wielkoszlemowego turnieju. Konferencja prasowa powinna więc być przyjemnością dla obu stron, bo przecież miło opowiadać o sukcesie. Nie w przypadku niesfornego Jerzyka. W Londynie zobaczył bowiem wśród licznie zgromadzonych przedstawicieli polskich mediów - właściwie wyłącznie ich, bo dla zagranicznych wygrana naszego tenisisty była tylko epizodem na kortach Wimbledonu - Artura Rolaka. A nie od dziś wiadomo, że Janowicz go po prostu nie znosi, mając za złe jego pisaninę na swój temat.
Powiem szczerze, uważam, że sportowiec może mieć swoje sympatie i antypatie, ale przede wszystkim musi zachować styl. Niestety, tego panu Jerzemu zabrakło. Żądanie, by redaktor Rolak opuścił ogólnodostępną konferencję było jeszcze tylko niegrzeczne. Ale już określenie go mendą, niesłychanym chamstwem i naruszeniem dóbr osobistych...
Przypuszczam, że tenisista z Łodzi rodem za opuszczenie konferencji prasowej otrzyma karę od organizatorów. A nawet jeżeli nie, to jego niewyparzony język z pewnością zniechęci do niego potencjalnych sympatyków. Szkoda, bo przecież Jerzy Janowicz jest świetnym tenisistą - przez wielu ciągle uważanym za najlepszym w naszym kraju - i ciągle ma potencjał do odnoszenia spektakularnych sukcesów. Mógłby być jedną z wizytówek polskiego sportu. Jednak po tym, co pokazał w Londynie można w to mocno wątpić. No i strach pomyśleć do czego się posunie, jak przegra kolejny mecz.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~pepeUżytkownik anonimowy
~pepe
No photo~pepeUżytkownik anonimowy
do ~Amerykanin:
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
5 lip 10:47 użytkownik ~Amerykanin napisał
co prawda boli nędzne polskie mdziennikarzyny, ten brak komentarzy świadczy o waszej nikczemności powinniście za to odpowiedzieć przed sądami ludowymi personalnie nie zbiorowo wy pochodzicie z komuny i cenzurujecie posty mojego merytorytcznago wcześniej t
potwierdziłeś tylko człowieczku prawdę że "amerykanie" to prymitywy...
6 lip 10:34
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
~Amerykanin :
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
co prawda boli nędzne polskie mdziennikarzyny, ten brak komentarzy świadczy o waszej nikczemności powinniście za to odpowiedzieć przed sądami ludowymi personalnie nie zbiorowo wy pochodzicie z komuny i cenzurujecie posty mojego merytorytcznago wcześniej też nie opublikowaliście jest pan/pani nędzną komunistyczną kreaturą i kanalią redaktorzxe
5 lip 10:47
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii