Dzień Trenera Piłkarskiego

Dariusz Wdowczyk
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: Fokusmedia

Ciekawe ilu jeszcze szkoleniowców w piłkarskich klubach straci pracę do 15 listopada. Dlaczego akurat do tej konkretnej daty? Bo mało kto pewnie pamięta, że tego dnia obchodzimy Dzień Trenera Piłkarskiego.

Nie wiem, czy z tej okazji otrzymują oni kwiatka, dyplom, a może jakieś ciasto. Swoją drogą, ciekawe jak się właśnie takie święto obchodzi? Jednego jestem pewny, że pewnie wszyscy trenerzy piłkarscy za najlepszy prezent uznaliby gwarancję, że nikt nie chce ich zwolnić i mogą w spokoju pracować do końca zawartej z pracodawcą umowy. To jednak najczęściej marzenie ściętej głowy...


Bo gdzie się nie rozejrzeć, to tylko informacje o kolejnych zwolnionych. Z miesiąc temu w Sosnowcu pożegnano Dariusza Banasika, którego zastąpił inny Dariusz - Dudek. Kilkanaście dni temu w Warszawie rozstano się z trenerem Jackiem Magierą, który jeszcze niedawno miał bardzo mocne wsparcie prezesa Legii. I który miał być uwielbiany przez piłkarzy. Okazało się jednak, że podobno to oni właśnie przede wszystkim stali za tym, że „Magik” stracił pracę. Co prawda wszyscy - piłkarze i prezes - wypierają się tego, ale zebrane i zweryfikowane informacje przez dziennikarzy sport.pl mówią co innego.


W przypadku Magiery musiały zadecydować przede wszystkim względy finansowe. Bynajmniej nie dlatego, że zbyt wiele zarabiał, ale że stołeczny klub po odpadnięciu z europejskich rozgrywek nie zarobi - wliczonych już pewnie do budżetu - kilku, jak nie kilkunastu milionów euro. Bo wyniki sportowe w ekstraklasie nie są jeszcze tak złe, chociaż porażka ze Śląskiem Wrocław musiała zaboleć; i dlatego stała się dobrym powodem do zwolnienia.


Z pewnością wyniki sportowe nie broniły dwóch kolejnych zwolnionych trenerów - Dariusza Wdowczyka z Piasta Gliwice i Mariusza Rumaka z Bruk-Betu Nieciecza. I być może też nie bronili ich - na pewno swoją grą - piłkarze. Teraz odpowiedzialność za obydwa wezmą wielcy nieobecni dotąd w Lotto Ekstraklasie, czyli były selekcjoner reprezentacji Waldemar Fornalik oraz mający tytuł Trenera Roku 2016 Maciej Bartoszek. Tak na marginesie - ten drugi wyprzedził wtedy, będącego murowanym kandydatem do tego zaszczytu, Jacka Magierę.


Teraz obaj ci szkoleniowcy w najbliższym czasie będą mieli swoisty... Dzień Trenera Piłkarskiego. Bo szybko będą musieli udowodnić, że słusznie zrobiono, stawiając na nich. Na pewno dotrwają też do 15 listopada, ale niewykluczone, że nie będzie to dane niektórym ich kolegom, bo nad ich głowami już wiszą czarne chmury i wizja zwolnienia.

 

Z tej samej kategorii