Starzyński wraca do Chorzowa

Filip Starzyński
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Wracamy do ligowego grania, a rozpoczną je Ruch Chorzów podejmujący Zagłębie Lubin i Śląsk Wrocław, który ugości Wisłę Kraków.

Rekordowo krótka była przerwa w rozgrywkach piłkarskiej ekstraklasy. Ale i tak wystarczająco długa, by stęsknić się za gonitwą za ligowymi punktami. Dziś wracamy do grania, a rozpoczną je Ruch Chorzów podejmujący Zagłębie Lubin i Śląsk Wrocław, który ugości Wisłę Kraków. Oba mecze zapowiadają się ciekawie, bo rywale sąsiadują ze sobą w tabeli, tyle że pierwsza para w jej górnej ósemce, a druga w dolnej.


W Chorzowie będzie to też mecz z podtekstem, bo prawdopodobnie w barwach gości zadebiutuje była gwiazda „Niebieskich”, Filip Starzyński, wypożyczony do Zagłębia z belgijskiego Lokeren. Tak ten fakt komentuje obrońca Ruchu, Paweł Oleksy: „Fajnie będzie znowu zobaczyć Filipa Starzyńskiego na Cichej. Myślę, że „Figo” zostanie dobrze przywitany przez kibiców, ale na boisku już nie będzie odstawiania nogi”. I zapewne tak będzie, bo fani z Chorzowa nie chowają urazy do swoich byłych piłkarzy, którzy zrobili dla swojego klubu wiele dobrego i po prostu wybrali lepsze warunki finansowe. Oczywiście pod warunkiem, że nie przenieśli się do Zabrza, bo wtedy nie byłoby zmiłuj...


Wróćmy jednak do zapowiadanego przez Oleksego dobrego powitania. Miał je w Chorzowie nie tak dawno Arkadiusz Piech, a było to podczas meczu 30 sierpnia 2013 roku, kiedy to ten piłkarz przyjechał na Cichą z... Zagłębiem Lubin. Były gromkie brawa dla niego, gdy wchodził na boisko z ławy, a on... odwdzięczył się strzeleniem zwycięskiego gola na 2:0 dla lubinian. Po meczu nikt do niego nie miał pretensji, choć być może żałowano, że po nieudanej przygodzie w Turcji wybrał jednak „Miedziowych”, a nie „Niebieskich”. Tak na marginesie, z jeszcze lepszej strony na Cichej Piech pokazał się 25 maja ubiegłego roku, kiedy to strzelił Ruchowi cztery bramki, a reprezentowany przez niego GKS Bełchatów wygrał 4:2.


Z jakiej strony pokaże się dziś Starzyński? Na co mu pozwolą lub nie jego niedawni koledzy z Ruchu? Oto są pytania, które tylko obrazują, że wracająca ekstraklasa zapowiada się bardzo ciekawie. Tym bardziej, że przecież w perspektywie, za nieco ponad trzy miesiące czeka nas Euro we Francji. To będzie przecież czas ostatecznej selekcji dla potencjalnych kadrowiczów, bo Adam Nawałka nie ukrywa, że polscy ligowcy też mają wielkie szanse. Wśród nich i Filip Starzyński.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Szybko wrócił..to pseudo Figo Ci co tak na niego mówili powinni sie wstydzić teraz.Poziom ligi wychodzi sam.
12 lut 16 17:05
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii