Niech inni nam zazdroszczą - jest czego

Ondrej Duda
 fot. Łukasz Grochala  /  źródło: Cyfrasport

Nigdy jeszcze polski klub nie zarobił tyle w europejskich rozgrywkach co Legia. Może to być nawet ponad 20 mln euro, czyli około 90 mln złotych.

Przez lata polski futbol egzystował na europejskich peryferiach, zarówno w wymiarze klubowym, jak i reprezentacyjnym. Nie zmieniały tego pojedyncze sukcesy Legii Warszawa i Lecha Poznań w Lidze Europy. Tym bardziej postawa reprezentacji narodowej w nieudanym Euro 2012. Odliczaliśmy kolejne lata nieobecności w największych turniejach, mam na myśli Ligę Mistrzów i mistrzostwa świata. Zazdrościliśmy innym, że grają w nich bardziej lub mniej regularnie, a przy tym zarabiają wielkie pieniądze.


Od dwóch lat jesteśmy jednak w zupełnie innej rzeczywistości. Najpierw za sprawą kadry narodowej, która w dobrym stylu wywalczyła awans na Euro we Francji, a tam pokazała się z jak najlepszej strony. Dobre samopoczucie poprawiła wreszcie Legia, awansując po 20 latach nieobecności do Champions League. Jeżeli chodzi jednak o warszawian, to ich start w tych rozgrywkach mógł nas wpędzić w depresję i być powodem do wstydu na długie lata. Ale cytując klasyka: „nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy”, trzeba stwierdzić, że w środę mogliśmy być z legionistów dumni. Zwycięstwem nad Sportingiem i awansem do Ligi Europy potwierdzili bowiem, że dobra zmiana w polskim futbolu jest faktem.


Ta zmiana jest dobitnie widoczna także w tym, że nigdy jeszcze w fazie pucharowej Ligi Mistrzów nie grało tylu polskich piłkarzy. Bo do znakomitej postawy w niej Roberta Lewandowskiego zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale do tego, że w różnych klubach na wiosnę zagra w Champions League aż 9 Polaków jeszcze nie. Oczywiście nie wszyscy odgrywają pierwszoplanowe role, jak „Lewy”, ale przecież coraz więcej jego młodszych kolegów powoli idzie w jego ślady. Znamienna w tym miejscu jest opinia Michała Pazdana po meczu ze Sportingiem: „Pod względem gry w piłkę nie mamy się czego wstydzić. Bardzo szybko się uczymy. Nawet kilka meczów w polskiej lidze nie daje piłkarzowi tyle, co jedno spotkanie w Lidze Mistrzów czy w reprezentacji. To tu się zdobywa doświadczenia”.


Na koniec o pieniądzach. Nigdy bowiem jeszcze polski klub nie zarobił tyle w europejskich rozgrywkach co Legia. Szacuje się, że może to być nawet ponad 20 milionów euro, czyli około 90 milionów złotych. Jak na polskie warunki są to pieniądze ogromne. Nieosiągalne także w wielu innych europejskich krajach. I pewnie w niejednym zazdroszczą Polsce tego wszystkiego, ale skoro tak długo myśmy zazdrościli, to niech teraz inni nam pozazdroszczą. Bo też jest czego.

Z tej samej kategorii