Pozwólcie nam się cieszyć Euro!

EHF Euro 2016 Polska - Francja
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Wszyscy (prawie) chwalą mistrzostwa Europy piłkarzy ręcznych w Polsce.

Choć od wtorku, kiedy to polscy piłkarze ręczni efektownie pokonali Francuzów - mistrzów przecież absolutnych - minęło już trochę czasu, to euforia zdaje się nie mijać. I dobrze, bo dlaczego mamy się z tego nie cieszyć? Dlatego zdziwił mnie trochę apel asystenta Michaela Bieglera, Jacka Będzikowskiego, namawiającego, żeby przestać już wychwalać naszą drużynę za wygraną z obrońcą tytułu. „Przestańmy śpiewać hymny pochwalne. Z Francją rzeczywiście zagraliśmy świetny mecz, zawodnicy dzięki temu mogli się poczuć jeszcze bardziej pewni siebie. Ale to nie powinno przeszkadzać w koncentracji przed następnym przeciwnikiem” - mówi dziennikarzom, a pewnie i nie tylko im Będzikowski. Aż mi się na usta ciśnie, żeby krzyknąć: właśnie że pozwólcie nam się cieszyć i oby jak najdłużej!
Tak, wiem, że w sobotę gramy kolejny bardzo ważny i trudny mecz, być może kluczowy dla układu tabeli. Z Norwegią, która tak jak Polska wyszła ze swojej grupy z kompletem czterech punktów. Ale nie mam też żadnych wątpliwości, że nasi reprezentanci wyjdą w sobotę na boisko jeszcze bardziej zmobilizowani i skoncentrowani. I jestem pewny, że trenerzy Biegler i Będzikowski doskonale wiedzą, co zrobić, żeby tak było. Ze zwycięskim skutkiem oczywiście.
Nasza reprezentacja pokazała, że ma wiele atutów. Bo umiejętności są, o mobilizacji i koncentracji mowa była, a przecież jest jeszcze jeden, którego nie ma żadna inna, grająca w rundzie finałowej. To kapitalny doping w krakowskiej Tauron Arenie. Zauważył to były reprezentacyjny bramkarz, Andrzej Szymczak. „Przy tej publiczności nie będzie siły na Polaków” i dodaje, że wierzy, iż biało-czerwoni zdobędą jeden z medali, a po cichu liczy nawet na złoto. A każdy, kto zna Szymczaka to wie, że ten nie jest skłonny do wyrażania hurraoptymizmu.
I na koniec miła dla nas wszystkich opinia prezesa Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej, Jeana Brihaulta. - To nie tak, że gospodarze wykorzystali słabszy dzień mistrzów świata. Po prostu sami rozegrali wielki mecz. Jako Francuz bardzo cieszę się, że ograli... moich rodaków. To tylko przełoży się na większe zainteresowanie turniejem. I to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Wcześniej na żadnym turnieju EHF Euro poziom nie był tak wyrównany jak w Polsce. Dodam, że cały turniej przebiega perfekcyjnie, za co bardzo dziękuję organizatorom i wspaniałej publiczności - powiedział prezes europejskiej federacji.
I jak się tu nie cieszyć?

Z tej samej kategorii