Trenerska karuzela

Za co ukarany został Jan Furlepa? Czyżby za to, że prowadzona przez niego Odra Opole nie wygrała ostatecznie rozgrywek II ligi, oddając ten zaszczyt na finiszu Rakowowi Częstochowa?

Jan Furlepa
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Ale przecież to opolanie dużo wcześniej niż częstochowianie zapewnili sobie awans do pierwszej ligi. I był to ich drugi awans z tym trenerem w ciągu półtora roku, za co był niemal na rękach noszony przez kibiców zespołu z Oleskiej. Dlaczego więc zarząd Odry postanowił mu „podziękować” w taki sposób, że w jego miejsce zatrudnił nowego szkoleniowca? Tego nie sposób się dowiedzieć z oficjalnego komunikatu, w którym jest mowa, iż opolskiego beniaminka poprowadzi nowy trener, Mirosław Smyła.
Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że stało się to podczas urlopu Furlepy, który pytany o komentarz odpowiada: „Mam ważny kontrakt. Nie chcę tego komentować. Patrzę na swój kontrakt i jestem aktualnie trenerem pierwszej drużyny Odry Opole...”. Oczywiście pan Jan zdaje sobie sprawę, że w poniedziałek, kiedy spotka się z zarządem klubu, będzie już tylko mowa o warunkach porozumienia w sprawie „kulturalnego” rozstania się.
Ciągle intrygujące będzie jednak pytanie: dlaczego tak się stało? W czym lepszy będzie Smyła, który prowadząc Zagłębie Sosnowiec, GKS Tychy i Rozwój Katowice wielkich sukcesów nie osiągnął? Czyżby jego atutem miało być to, że jest młodszy o kilkanaście lat od 61-letniego Furlepy?
Bo wiadomo, co jest atutem Piotra Mandrysza, który został nowym trenerem GKS-u Katowice. Jego wizytówką jest pięć awansów wywalczonych z różnymi klubami, a najbardziej spektakularny był ten z Niecieczą, do ekstraklasy. I być może miałby również szósty, z Zagłębiem Sosnowiec. Kibice tego klubu, a pewnie i działacze, do dziś się zastanawiają, czy gdyby w listopadzie ubiegłego roku zrezygnowano nie z Mandrysza, a z Sebastiana Dudka i Krzysztofa Markowskiego - co i tak się stało faktem kilka miesięcy później - to być może stolica Zagłębia Dąbrowskiego cieszyłaby się z awansu, a nie Zabrze? Ale akurat na to pytanie odpowiedzi już nie poznamy.
Za to w Katowicach mają nadzieję, że mniej więcej za rok poznają odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście Piotr Mandrysz może być uważany za skutecznego fachowca od awansów. On sam pytany o to - zachęcam do przeczytania rozmowy z nim na dalszych stronach - odpowiada konkretnie: o awansie się nie mówi, tylko się go robi. I przy Bukowej mocno wierzą, że wreszcie w tym sezonie zostanie zrobiony.

 

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~FurlepUżytkownik anonimowy
~Furlep :
No photo~FurlepUżytkownik anonimowy
Po prostu furlepa to jest totalny klaun trenerski, to zawodnicy zrobili awans A nie ten dziadek, wyobrazcie sobie co gość musiał prezentować ze go zwolnili po dwoch awansach. Ogarnijcie się. Jedno jest pewne w Opolu nie będzie już trzeba tlumacza na konferencjach
16 cze 15:10 | ocena:100%
Liczba głosów:5
0%
100%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~txtxUżytkownik anonimowy
~txtx :
No photo~txtxUżytkownik anonimowy
Zwolnili go bo gość ma kregosłup i własne zdanie, a to się nie wszystkim podoba! Prezesi wlodarze miasta wola wazeliniarza ktory na wszystko sie zgodzi!
17 cze 12:17 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MarcusUżytkownik anonimowy
~Marcus
No photo~MarcusUżytkownik anonimowy
do ~Furlep:
No photo~FurlepUżytkownik anonimowy
16 cze 15:10 użytkownik ~Furlep napisał
Po prostu furlepa to jest totalny klaun trenerski, to zawodnicy zrobili awans A nie ten dziadek, wyobrazcie sobie co gość musiał prezentować ze go zwolnili po dwoch awansach. Ogarnijcie się. Jedno jest pewne w Opolu nie będzie już trzeba tlumacza na konfe
Clownem to jesteś ty, mały człowieczku. Trener nie jest od gadania, tylko od pracy. Jak piłkarze Odry są tacy mocni, to po co w ogóle im trener?
16 cze 17:01 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii