Młodzi polscy piłkarze coraz bardziej pewni siebie

Polska - Niemcy U-21
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Wygrana reprezentacji młodzieżowej z rówieśnikami z Niemiec, którą można chyba porównać nawet do historycznego pierwszego zwycięstwa reprezentacji Adama Nawałki z rywalem zza zachodniej granicy w eliminacjach mistrzostw Europy, to potwierdzenie, że z polskim futbolem jest po prostu dobrze.

Wygrana reprezentacji młodzieżowej z rówieśnikami z Niemiec to potwierdzenie, że z polskim futbolem jest po prostu dobrze. Sukces w Tychach można chyba porównać nawet do historycznego pierwszego zwycięstwa reprezentacji Adama Nawałki z rywalem zza zachodniej granicy w eliminacjach mistrzostw Europy; ciągle przecież aktualnym mistrzem świata.
Oglądając mecz w Tychach, niejeden zadawał sobie pewnie pytanie, jak prezentowałaby się drużyna Marcina Dorny, mając jeszcze w składzie choćby Bartosza Kapustkę. I kolejne pytanie - czy piłkarz Leicester nie wypadłby o wiele lepiej na tle Niemców niż w ostatnim meczu ze Słowenią. Bo ten zwyczajnie był dla niego nieudany i pokazał, że obecnie nie jest tym samym zawodnikiem, co podczas eliminacji do ME i podczas samego Euro we Francji. Nie dziwią więc komentarze, że Kapustka za wcześnie wyjechał do Anglii. Że chociaż Claudio Ranieri, trener „Lisów” chwali młodego Polaka, to jednak od razu dodaje, że jeszcze nie jest gotowy na grę w Premier League. I ten musi się zadowalać występami w młodzieżowym zespole mistrz Anglii.
Kapustka zapewnia, że nie traktuje obecnego etapu swojej kariery jako porażki, twierdzi, że to dla niego wielka i niesamowita przygoda, która lada moment zaprocentuje. Problem w tym, że jednak nie procentuje i wielu doradza mu szybką zmianę klubu, bo inaczej może wypaść z grona powoływanych przez Nawałkę.
Przykład Bartka - zresztą nie tylko jego, bo przykładów polskich talentów marnujących się w zagranicznych ligach jest więcej - powinien być dobrą lekcją dla innych młodych i zdolnych polskich piłkarzy, o których coraz częściej pytają zagraniczne kluby. Choćby dla Dawida Kownackiego, zdobywcy zwycięskiej bramki w Tychach. Bo przyznam, że nieco zmartwiła mnie wypowiedź 19-latka z Lecha Poznań po wygranej z Niemcami. „Sądzę, że mamy taki potencjał, iż ktokolwiek z nas by wyjechał, to poradziłby sobie za granicą. ... Ci, którzy będą odchodzić z polskiej ligi, to już za większe pieniądze, a nie - jak wcześniej - za grosze, porównując do innych nacji, chociażby Chorwatów czy Serbów”.
Tak to prawda, ale nawet miliony euro za transfer nie gwarantują jednak szybkiego i spektakularnego sukcesu za granicą.

Z tej samej kategorii