Dlaczego Lewandowski nie dogonił Lubańskiego?

Robert Lewandowski
 fot. Rafal Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Gdyby łotewski sędzia Andris Treimanis i jego asystenci byli bardziej uważni, to Robert Lewandowski zrównałby się z Włodzimierzem Lubańskim w liczbie bramek strzelonych dla reprezentacji.

Być może jednym z tych którzy, oprócz Kazachów, cieszył się z nieuznanego gola strzelonego z rzutu wolnego przez Roberta Lewandowskiego, był Włodzimierz Lubański. Oczywiście żartuję! Fakt jest jednak niezaprzeczalny - gdyby łotewski sędzia Andris Treimanis oraz jego asystenci byli bardziej uważni, to „Lewy” zrównałby się z panem Włodkiem w liczbie bramek strzelonych dla reprezentacji. Przypomnijmy - Lubański ma ich na koncie 48, a Lewandowski 47. Można być jednak pewnym, że wkrótce - może nawet już po październikowym meczu z Armenią - napastnik Bayernu Monachium zostanie samodzielnym liderem w tej prestiżowej klasyfikacji.
Co i tak nie zmieni faktu, że to jednak były piłkarz Górnika Zabrze ciągle ma lepszy procent skuteczności. Bo do strzelenia 48 bramek wystarczyło mu 75 występów w kadrze narodowej, a Lewandowski 47 goli zdobył w 89 meczach. Ale przecież jeszcze wszystko przed nim. I oby tylko już nigdy nie spotkał w swojej karierze tak nieuważnych sędziów, jak Łotyszy z meczu z Kazachstanem.
Swoją drogą ciągle musi dziwić, że w czasie, kiedy za pomocą techniki i komputeryzacji niemal wszystko można dokładnie zobaczyć i sprawdzić, ciągle zdarzają się takie wpadki, jak ta z nieuznanym, na dodatek wyjątkowo pięknym golem Lewandowskiego. Ba, zdarza się to całkiem często. Jeszcze bardziej dziwi to, że w tej samej dyscyplinie nie ma jednolitego systemu pozwalającego na unikanie takich błędów. Bo - o czym poniżej - FIFA swoje, a UEFA swoje. Bo jedne kraje już potrafiły wprowadzić VAR lub goal line, inne dopiero testują, a jeszcze inne bronią się przed tym rękoma i nogami. Na przykład w Lidze Mistrzów sędziego głównego i bocznych wspierają jeszcze asystenci bramkowi, a w eliminacjach mistrzostw świata jest ich tylko trójka. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest bardzo prosta - bo to wszystko kosztuje. Nie wszystkie federacje stać na kosztowne nowinki i dlatego - w imię równości oraz sprawiedliwości w sportowej rywalizacji - trzeba raczej równać do tych biedniejszych.
Patrząc jednak na to z innej strony, czy doprawdy chcielibyśmy, żeby - wzorem chociażby siatkówki - mecze piłkarskie były niemal po każdej akcji przerywanie na analizę wideo? Nie tylko w celu prawidłowości zdobycia bramki, ale też na sprawdzenie - był spalony czy też nie; czy to był faul na żółtą kartkę czy zasługujący tylko na upomnienie... Może jednak lepiej, że ufamy, iż sędzia wszystko widzi lepiej. A jeżeli już popełni błąd? To ileż jest potem namiętnej i ciekawej dyskusji.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic :
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
Lubanski potrzebowal 75 meczy zeby strzelic 48bramek lewandowski ma juz 89 meczy i bramka mniej


6 wrz 15:51 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic :
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
47bramek mial w 67meczach!
6 wrz 20:27
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii