W Jastrzębiu i fryzjerzy się cieszą

Piłkarze GKS 1962 Jastrzębie
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Awans do ćwierćfinału PP sprawił, że fryzury pracujących w GKS 1962 - nie tylko piłkarzy - ulegną... ujednoliceniu.

 

 

Odżyły wspomnienia o Czarnych Żagań, którzy - zwłaszcza dla kibiców starszej daty - zawsze są synonimem największej sensacji w piłkarskim Pucharze Polski. Młodszym Czytelnikom jednak przypomnę. Piłkarze z Żagania, grający w ówczesnej lidze okręgowej, w 1965 roku awansowali do finału Pucharu Polski, który odbył się 2 czerwca w Zielonej Górze. Dopiero w nim ulegli słynnemu już przecież Górnikowi Zabrze 0:4...
Skąd wzięły się te wspomnienia? Oczywiście po dramatycznym meczu i dogrywce w rzutach karnych w Jastrzębiu, gdzie miejscowy trzecioligowy GKS sensacyjnie wyeliminował ekstraklasowego Górnika Łęczna i awansował do ćwierćfinału. Tak daleko jastrzębianie w pucharowych rozgrywkach jeszcze nie zaszli. Radość jest więc w tym mieście ogromna. Również wśród... fryzjerów, bo będą mieli pełne ręce roboty. Piłkarze GKS-u podjęli bowiem zobowiązanie, że jeżeli pokonają rywali z Łęcznej, to wszyscy w klubie ogolą głowy na zero. Dla niektórych z działaczy i członków sztabu trenerskiego pewnie żadna to strata. Nie wiem jednak, jak czują się piłkarze, bo wielu z nich podczas wczorajszego meczu, choćby bramkarz, imponowało wymyślnymi fryzurami. Ale skoro się słowo rzekło, to trzeba go dotrzymać. Będzie więc w Jastrzębiu Zdroju łyso, bo pewnie i co niektórzy kibice pójdą w ślady piłkarzy na znak radosnej solidarności.
Jeszcze bardziej „łyso” jest pewnie zawodnikom Górnika Łęczna, bo najwyraźniej zlekceważyli przeciwnika, grającego kilka klas niżej. Na boisku jednak wcale tego nie było widać i to jest właśnie urok pucharowych rozgrywek, w których każdy nosi w plecaku marszałkowską buławę. Udowodnili to jastrzębianie, którzy ten awans wywalczyli jak najbardziej zasłużenie.
Tegoroczne rozgrywki Pucharu Polski wyjątkowo zresztą obfitują w niespodzianki, o czym świadczy choćby zestaw par w 1/16 finału. Bo mamy w nich dwóch trzecioligowców - oprócz Jastrzębia jest jeszcze KSZO Ostrowiec - jednego drugoligowca (Puszcza Niepołomice) i aż czterech I-ligowców. A nie ma już na tym etapie obrońcy Pucharu Polski i mistrza kraju - Legii Warszawa. Co niektórzy widzą w tym zresztą powód do zniesmaczenia, wskazując, że w finale w 2016 roku na Stadionie Narodowym mogą zagrać drużyny mało medialne. Ale przecież to jest cały urok tej rywalizacji! I pewnie nie brakuje takich, którzy nie będą mieli nic przeciwko temu, żeby o to prestiżowe trofeum zagrało, przykładowo, Jastrzębie z Puszczą Niepołomice czy Chojniczanką.

Komentarze (6)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HanysUżytkownik anonimowy
~Hanys
No photo~HanysUżytkownik anonimowy
do ~Mały John:
No photo~Mały JohnUżytkownik anonimowy
21 wrz 16 21:42 użytkownik ~Mały John napisał
Strzeliłeś byka, kolego. Był jeszcze awans do ekstraklasy.
Oj tam,oj tam...nikt juz nie pamieta. A redaktorka raczej poniosla fantazja....? Do finalu b.daleko,a porownanie klubow rodem z Barei. A final bedzie w 2017 panie rzetelny!
22 wrz 16 04:41 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Nocny jastrząbUżytkownik anonimowy
~Nocny jastrząb :
No photo~Nocny jastrząbUżytkownik anonimowy
Redaktorze, nie odrobił pan lekcji z historii. W 1976 roku GKS Jastrzębie grał w półfinale Pucharu Polski!
21 wrz 16 20:53 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Mały JohnUżytkownik anonimowy
~Mały John
No photo~Mały JohnUżytkownik anonimowy
do ~umbro:
No photo~umbroUżytkownik anonimowy
21 wrz 16 21:24 użytkownik ~umbro napisał
jedyny polsukces jaki odnotowalo jastrzelbie
Strzeliłeś byka, kolego. Był jeszcze awans do ekstraklasy.
21 wrz 16 21:42 | ocena:67%
Liczba głosów:3
33%
67%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii