Wierzyć się nie chce

Rangers
 źródło: AFP

Świat - przynajmniej ten futbolowy - stanął na głowie! Wielce utytułowany Glasgow Rangers - zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów w 1972 roku i 54-krotny mistrz Szkocji - został wyeliminowany w 1. rundzie eliminacji Ligi Europy przez czwarty zespół ligi luksemburskiej, Progres Niedercorn. Po prostu wierzyć się nie chce...

Co prawda Rangers w ostatnich latach był na dnie, ale zdołał pokonać kryzys i z czwartej ligi wrócić do szkockiej ekstraklasy, żeby w ostatnim sezonie zająć w niej trzecie miejsce. No i to - było nie było - jednak przedstawiciel brytyjskiego futbolu, ciągle uznawanego za wzór dla innych. Nawet siła pieniądza była za Szkotami, bo ich zespół wyceniany jest na ponad 21 milionów euro, a ten z Luksemburga zaledwie na 1,73 mln. Po raz kolejny przekonaliśmy się jednak, że na boisku to nie pieniądze, ani tradycje i sława mają największe znaczenie. I trzeba uwierzyć, że dopóki piłka w grze, to wszystko jest możliwe.
Trochę wcześniej przekonali się o tym też Węgrzy, którzy w kwalifikacjach mistrzostw świata w 2018 roku przegrali z Andorą. Reprezentacją kraju, liczącego około 70 tysięcy mieszkańców, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w meczu o punkty od 2004 roku i pierwsze po 66 spotkaniach bez wygranej. Dla andorskich piłkarzy ten sukces oznacza niesamowity awans w rankingu FIFA (sklasyfikowanych jest w niej 211 reprezentacji) - o 57 pozycji, na 129. miejsce. Wierzyć się nie chce.
A skoro przy rankingu FIFA jesteśmy, to odnotujmy wielki sukces naszej reprezentacji, która od wczoraj zajmuje w nim szóste miejsce, najwyższe w historii. Tak wysoko Polacy nie byli nawet wtedy, gdy za kadencji Kazimierza Górskiego i Antoniego Piechniczka zdobywali trzecie miejsce w mistrzostwach świata. Wiem, wiem - nie mogli być, bo po raz pierwszy oficjalny ranking został opublikowany w 1992 roku. Przed biało-czerwonymi są już tylko Niemcy, Brazylia, Argentyna, Portugalia i Szwajcaria, co dla wielu malkontentów jest powodem do kwestionowania obiektywności takiej klasyfikacji. Bo gdzie Hiszpanie, Włosi, Anglicy...? No wierzyć się nie chce, że nasza reprezentacja jest od nich lepsza.
Być może zresztą już w przyszłym roku będziemy się mogli przekonać o tym na boiskach Rosji. Bo jeżeli ten ranking się nie zmieni do losowania grup MŚ, to Polska znajdzie się w pierwszym koszyku i może mieć za rywala właśnie którąś z tych reprezentacji. I uwierzmy, że może być od nich lepsza, bo dopóki piłka w grze...

 

Z tej samej kategorii