Smutna niebieska rodzina

Lech Poznan - Ruch Chorzow
 fot. Pawel Jaskolka  /  źródło: Pressfocus

Polecam lekturę wywiadu z Łukaszem Surmą. To powinna to być lektura obowiązkowa - jakkolwiek złowrogo, zwłaszcza w okresie letnim, brzmi to sformułowanie.

Padają w wywiadzie słowa smutne, oskarżycielskie, refleksyjne. Ale mam wrażenie, że w powodzi milionów zdań, które zostały wypowiedziane w związku z sytuacją - sportową, finansową, właścicielską - Ruchu Chorzów, mogą one uchodzić za najbardziej rzeczowe, życiowe, prawdziwe. Nie padają one z ust człowieka, który znalazł się na Cichej przypadkiem i na chwilę, tylko kogoś, kto zagrał w niebieskich barwach blisko 250 meczów, co łatwo sobie przeliczyć na sezony i lata. I padają z ust człowieka, który przez cały okres gry nigdy nie dał powodów do tego, by wieszać na nim psy i który mógł uchodzić za wzór do naśladowania, co tym ważniejsze, że na upartego niektórzy koledzy z drużyny mogliby być jego synami.


No ale tym bardziej ta gorycz, która przebija się przez jego wypowiedzi, musi uchodzić za wiarygodną, pozbawioną znamion subiektywizmu czy najzwyklejszego kaca typowego najemnego pracownika, któremu od paru miesięcy nie płacą i w związku z tym wypina się na pracodawcę.

 

Właściwie to Surma nie mówi niczego nowego... Wspomina o tym, że Rafał Grodzicki, jako kapitan drużyny, na 365 dni w roku pewnie ze 300 razy chodził, by rozmówić się w sprawie płac piłkarzy; że bardzo się dziwi, iż ze strony działaczy dało się słyszeć takie słowa, jak te, że Michał Helik nie jest potrzebny drużynie; ten Helik, o którym Surma mówi, że był solą tego klubu; że ta drużyna była jak młoda roślinka, którą wystarczyło tylko pielęgnować, by wyrosła na okazały kwiat, a nie deptać; wreszcie, że w ciągu tych czterech minionych lat tym, czego najbardziej mu brakowało w klubie, była szczerość. A to tylko wyjątki z tego wywiadu, niekoniecznie najbardziej gorzkie.

 

W obrazie narysowanym przez Surmę dominują szarość i czerń, a w sumie wszechogarniający smutek, co bardzo się różni od tego obrazu, który przez miesiące i lata usiłowano prezentować na zewnątrz. Mianowicie, że może jest i ciężko, ale my jesteśmy niebieską - jedną, wielką i prawdziwą - rodziną, która trzyma się razem i w imię dobra oraz wielkości Ruchu pokona wszelkie problemy.

 

No i wraz z degradacją sprawa się rypła... Okazało się, jak rozbieżnymi interesami kierowali się zarządzający Ruchem, jak wiele trupów wylatuje (jeszcze wyleci?) z szafy, no i że co niektórzy mieli, mają i zapewne mieć będą kłopoty z prawem. Zdając się na słowa Surmy, wiele wskazuje na to, że piłkarze byli dla tych gier i gierek tłem albo dodatkiem, niezbędnym rzecz jasna - bo w końcu wszystko wokół nich musiało się kręcić - ale tylko dodatkiem.

 

Łukasza Surmy w Ruchu już nie ma. Jego świat i świat klubu się rozjechały. Ale też rozjechały się wartości, którymi te światy się rządziły. I możemy się jeszcze tylko zastanawiać, czy wielka niebieska rodzina jest wciąż wartością samą w sobie?

 

Komentarze (15)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~pablo:
No photo~pabloUżytkownik anonimowy
20 lip 08:00 użytkownik ~pablo napisał
Napisał prawdę jesteście klubem szemranym co roku minusowe punkty,bieda z nędzą i teraz te transfery co was sprowadzą do 2 ligi .Miasto was nie weźmie bo jest za biedne.
W Chorzowie od lat ciągnąca i coraz bardziej pogłębiająca się patologia z każdym dniem pogrąża to miasto. Nic tam się nie zmienia na lepsze a jedynie na gorsze. W centrum jakby czas zatrzymał się w miejscu a na jego obrzeżach i poszczególnych dzielnicach to jakby się cofał wstecz do czasów średniowiecza.
W Ruchu jest to samo a w ostatnich 4 miesiącach (od objęcia rządów przez SupeRmana) nabrali takiego rozpędu w cofaniu się wstecz że wkrótce to się o coś zderzy, trafi na jakąś ścianą nie do przejścia. trzaśnie i rozpadnie się na drobne kawałki że nie będzie czego zbierać. Pozostanie tylko pozamiatać ten maRas i wysypać go kajś na hołdzie. Dlatego nie ma się co dziwić tym wszystkim uciekającym z Ruchu zawodnikom i trenerom (czy to młodzi czy starsi) bo który z nich mądrzejszy to widzi i wie co się tam wewnątrz klubu dzieje i już zawczasu powyskakiwali z tej rozpędzonej toRpedy zmierzającej ku samozagładzie.
K.S. Ruch Chorzów a.d.-1920 , R.i.P. -2018 [*]
20 lip 09:46 | ocena:71%
Liczba głosów:7
71%
29%
| odpowiedzi: 5
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MeskoUżytkownik anonimowy
~Mesko :
No photo~MeskoUżytkownik anonimowy
Dla mnie cały ten klub powinien, włącznie z chorzowskim magistratem, zostać dogłębnie "prześwietlony" przez odpowiednie służby spoza regionu, bo to co dzieje się tam od kilku lat rodzi podejrzenia o bardzo poważne nadużycia korupcyjne i szemrano-biznesowe.
19 lip 20:39 | ocena:83%
Liczba głosów:6
83%
17%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Ledzinska GieKSaUżytkownik anonimowy
~Ledzinska GieKSa :
No photo~Ledzinska GieKSaUżytkownik anonimowy
To jest jakas paranoja!!!!od 4ligi I tyle brak pieniedzy paterman to zlodziej I tyle
20 lip 01:29 | ocena:67%
Liczba głosów:6
67%
33%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii