Tyskie wspiera Lechię Gdańsk. Tychów już nie

Chojniczanka ma stroje upstrzone reklamami. GKS Tychy już nie.
 /  fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Dzisiejsze zasady działania biznesu sprawiają, że pieniądz ulatuje wraz z duchem lokalnego patriotyzmu.

Kto w miarę pilnie ogląda mecze ekstraklasy w Canal+, ten być może zwrócił uwagę na reklamę na bandach okalających boisko, na którym gości rywali Lechia Gdańsk. A tam m.in.: „Tyskie wspiera Lechię”. Czy coś w tym rodzaju. Co się ukrywa za tym Tyskie, nie trzeba specjalnie tłumaczyć. A już zwłaszcza tym, którzy kiedyś tam mieszkali - bądź mieszkają - na Śląsku.
No więc Tyskie wspiera Lechię, choć tak na logikę akurat drużynę z Gdańska mógłby wspierać inny kojarzący się z Pomorzem producent. Bo ja wiem... Kiedy niedawno byłem w Gdańsku, z upodobaniem sięgałem po napój pod nazwą Bowke, choć domyślam się, że to marka bez szczególnych ambicji rozpychania się wśród milionów konsumentów. Widocznie wystarczą ci, którzy rozsiądą się w knajpkach na Długim Targu lub w jego okolicach.


Czy Tyskie jest jeszcze tyskie? Tego właśnie nie wiadomo (choć w Tychach jest ulokowana co najmniej część produkcji) odkąd w ramach globalizacji, optymalizacji, ekonomizacji i innych „zacji” tamtejszy browar połączono w jedno ciało z producentem Lecha, centralę wyprowadzono ze Śląska - do Poznania bodaj - i nazwano Kompanią Piwowarską. Być może w szczegółach wyglądało to nieco inaczej, ale nie w tym rzecz. Rzecz mianowicie w tym, że wraz z takim działaniem uleciał pieniądz - pod rękę z duchem lokalnego patriotyzmu, co skądinąd uchodzi za proces niebudzący zdziwienia.


To dlatego w daremnym trudzie wyszukuję takie hasła, jak na przykład: „Tyskie wspiera GKS Tychy”. Albo - niech tam - „...Górnika Zabrze”. A może „...śląski sport”. Nie wykluczam, że kiedyś coś tam było, ale na pewno nie na miarę możliwości i na pewno nie na miarę oczekiwań.


Patrzyłem w miniony weekend na mecz GKS-u Tychy z Chojniczanką. Na koszulkach gospodarzy widoczna była w sposób niepozostawiający wątpliwości zachęta do brania jakichś kredytów, ale już koszulki gości z niewielkiego, liczącego ok. 40 tys. mieszkańców miasta na Pomorzu, upstrzone były reklamami w sposób... budzący zazdrość, a jednocześnie skojarzenie, że społeczeństwo i firmy lokalne - najpewniej prywatne, a nie miejskie czy gminne - są tam bardzo ofiarne. Ktoś znający realia powiedział mi zresztą, że Chojniczanka ma mniej więcej dwukrotnie wyższy budżet niż GKS Tychy. Może dlatego stale z nim wygrywa; wygrała i ostatnio 2:0. Swoją drogą jestem ciekawy, jak mają się do siebie budżety Górnika Zabrze (na piersiach Allianz - najpewniej w ramach spłacania dawnych długów - i Wigier Suwałki. Ze strojów tej drugiej drużyny kłuła oczy reklama drzwi i okien i jeszcze jakiegoś transferu. Właśnie w ubiegły wtorek okazało się, kto zamierza rządzić w Pucharze Polski, a przy okazji i w lidze. Kosztem Górnika chociażby.


Gdyby ktoś mi zadał pytanie, dlaczego gdzieś tam, na północy naszego pięknego kraju, reklamują się nie tylko lokalni przedsiębiorcy, lecz również Tyskie, marka kojarząca się automatycznie z Tychami i Górnym Śląskiem, to... nie wiedziałbym, co odpowiedzieć. I dlaczego te śląskie kluby tak głęboko muszą sięgać do samorządowych kas, bo inaczej popadałyby jak muchy?


Dlatego sam z niecierpliwością czekam na odpowiedź na pytanie zadane przez kibiców Górnika Zabrze pani prezydent Małgorzacie Mańce-Szulik, jakie właściwie kryteria musiałby spełnić potencjalny inwestor, skoro kilku chętnych, jak powiedział były prezes Górnika, Łukasz Mazur, w wywiadzie dla „Dziennika Zachodniego”, podobno pogoniono z Roosevelta?


Śląski sport niewątpliwie jest ofiarą przemiany ustrojowej. Jest również ofiarą innego - kapitalistycznego - myślenia o zarządzaniu firmami. Dlaczego Śląskowi nie udało się stanąć w awangardzie tych przemian i i skorzystać z nich w większym stopniu niż ma to miejsce dotychczas, co tak dosadnie widać w sporcie? Być może w sposób nieświadomy diagnozę (cholernie bolesną) sformułował w swojej książce „Wieloryby i ćmy” Szczepan Twardoch, pisarz z dziada pradziada osadzony w śląskim regionie i jego patriota. Otóż potraktował on jako oksymoron (metaforyczne zestawienie wyrazów o przeciwstawnym, wykluczającym się wzajemnie znaczeniu - Słownik Języka Polskiego) sformułowanie „śląska błyskotliwość”. Czy to klucz? Siądźmy przy Tyskim i porozmawiajmy...

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~KrzysztofUżytkownik anonimowy
~Krzysztof :
No photo~KrzysztofUżytkownik anonimowy
Totalne bzdury. Tyskie wspiera sport w całej Polsce, w Tychach również. Niestety autor tego "artykułu" nie wziął pod uwagę tego, że jest jeszcze coś takiego jak negocjacje (które, z tego co wiem, w czwartek zakończyły się podpisaniem umowy pomiędzy GKS-em Tychy i marką Tyskie). Górnik ma już sponsora związanego z branżą piwną i nie kwapi się do zmiany sponsora. Natomiast jeżeli chodzi o inne śląskie kluby to Tyskie sponsoruje: Piasta Gliwice, GKS Katowice, Ruch Chorzów, Podbeskidzie Bielsko-Biała. Wystarczy minimum chęci i przed napisaniem sprawdzić fakty.
28 wrz 16 21:17
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Proponuję Tyszanom pić Warkę a pod tyski browar przychodzić się odlać.
Tylko nie lejcie za dużo bo na wasz stadion który jest nieopodal poniżej spłynie ta wasza uryna i wam go zatopi.
26 wrz 16 17:30 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kibicOdLatUżytkownik anonimowy
~kibicOdLat :
No photo~kibicOdLatUżytkownik anonimowy
Pamiętam jak Pan Prezes Jachym chciał ściągnąć Warkę jako sponsor tytularny nowo budowanego stadionu w Tychach - to było oburzenie wśród kibiców że jak to będzie Warka Arena a nie Tyskie Arena. Ale Łukasz miał rację. Nie chce tyskie sponsorować to niech spadają. Błędem Bednarskiego i nawet Prezydenta Dziuby jest to że liżą tyłki lokalnym firmom jak tyskie a oni maja ich gdzieś. Trzeba poszukać sponsora gdzie indziej. Ale to trzeba mieć rozum.
25 wrz 16 11:47 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii