Prokurator patrzy w talerz

Wpływy z Canal+ są rozdysponowane do nie wiadomo którego roku. Tylko że te wpływy pojawią się wyłącznie pod tym warunkiem, że Ruch będzie grał w ekstraklasie do końca świata i jeszcze dzień dłużej. Będzie?

Słynna "eRka" jest już zastawiona.
 /  fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Dzisiaj Piast Gliwice podejmuje Ruch Chorzów. Doczekaliśmy takich czasów, że to pierwsze z dwóch (jeszcze będzie rewanż - może...) spotkań, do których dojdzie w tym sezonie pomiędzy śląskimi drużynami. Przez lata daniem głównym z tego gatunku były potyczki Ruchu z Górnikiem Zabrze, walczących zwykle o najwyższe ligowe zaszczyty, a reszta derbowych konfrontacji stanowiła przyprawę; niezbędną, dodającą daniu głównemu smaku, ale jednak tylko przyprawę. Tym razem mamy dwa w jednym i ze świecą szukać tych, którzy byliby z tego zadowoleni. Skalę rozczarowania dopełnia fakt, że w tabeli Piast jest 13., a Ruch 14. (z trzema z rzędu porażkami ligowymi), co z założenia smak derbów musi umniejszać.
Pewnym pocieszeniem może być fakt, że w ogóle ten sezon jest bardzo dziwny i dzieją się rzeczy, które mało komu przychodziły przed jego rozpoczęciem do głowy. Przejawia się to w tym, że prawie wszyscy mają pod górkę. Popatrzmy na Legię, popatrzmy na Wisłę, popatrzmy na Śląsk i popatrzmy w... górę tabeli. Tradycyjny niemal układ sił z najrozmaitszych przyczyn się rozkołysał, trudno w którymkolwiek przypadku mówić o stabilizacji, więc i prognozowanie tego, co może być za dwa lub pięć tygodni, jest kategorią wróżenia z fusów.
Dotyczy to również i Piasta, i Ruchu. Zwłaszcza Ruchu. Komunikat, który ukazał się wczoraj wieczorem za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej, a dotyczący niejasności wokół pożyczki władz Chorzowa dla Ruchu, ze szczególnym uwzględnieniem domniemanego poświadczenia nieprawdy jakoby znak towarowy klubu – słynna „eRka” po prostu – nie posłużył (a posłużył) jako zabezpieczenie innego kredytu, brzmi nieomal jak wyrok. Sprawa trafi lub już trafiła do prokuratury.
Ale to jest wymiar – powiedzmy – czysto prawny. Obok tego jest również problem codziennej egzystencji Ruchu, który najwyraźniej nie ma już żadnych aktywów, a te przyszłe - chociażby z Canal+ - są rozdysponowane do nie wiadomo którego roku. Tylko że te wpływy pojawią się wyłącznie pod tym warunkiem, że Ruch będzie grał w ekstraklasie do końca świata i jeszcze dzień dłużej. Będzie?
Jak w świetle tego wszystkiego poskładać drużynę, jak każdemu z osobna zawodnikowi oczyścić głowę, by umiał skupić się wyłącznie na grze? Ba... Waldemar Fornalik już nie takich wprawdzie sztuk dokonywał i nie z taką biedą się mierzył, ale czy i on – jeśli nawet wciąż jeszcze nie czuje się wypalony i zniechęcony swoimi syzyfowymi pracami – nie będzie miał za chwilę naprawdę dość, i czy nie powie w poczuciu beznadziei: „To mnie już przerasta, do widzenia, cześć i czołem”? Znane są oczywiście z przeszłości przypadki, że im większa była bieda, tym drużyna radziła sobie lepiej, ale nie wiadomo, czy to ten właśnie przypadek; pamiętajmy, że z prokuratorem w tle, a nade wszystko z ogromnymi, w zasadzie już niespłacalnymi długami.
Biorąc to wszystko pod uwagę... warto pójść na derby w Gliwicach. Będą niby - jako danie główne - skromniejsze, ale nie wiadomo, czy i z nimi Śląsk się nie rozstanie. Na długo.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~marekUżytkownik anonimowy
~marek :
No photo~marekUżytkownik anonimowy
jestem kibicem Górnika ale najzwyczajniej w świecie żal mi Ruchu
15 paź 16 20:34 | ocena:50%
Liczba głosów:6
50%
50%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~marek:
No photo~marekUżytkownik anonimowy
15 paź 16 20:34 użytkownik ~marek napisał
jestem kibicem Górnika ale najzwyczajniej w świecie żal mi Ruchu
A mi nie bo to ......
17 paź 16 01:18 | ocena:75%
Liczba głosów:4
75%
25%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii