Dzwoni Romek z Ameryki

Roman Wrocławski z wnuczką Emilią
 źródło: Materiał prasowy

Powiedzieć o nim - barwna postać, to jakby nic nie powiedzieć. Dusza towarzystwa, autor książki, ale i człowiek zamieszany w niejasne interesy...

Telefonuje do mnie czasem z Ameryki Roman Wrocławski. Powiedzieć o nim - barwna postać, to jakby nic nie powiedzieć. Zapaśniczy mistrz świata z 1982 roku z Katowic. Żelazny kandydat do złota olimpijskiego w Los Angeles, dokąd nasza ekipa z wiadomych względów nie pojechała. Dusza towarzystwa, posługująca się językiem - by tak rzec - niebanalnym, co niechybnie ma źródło we wszechstronnym oczytaniu. Pomysłodawca numerów (psikusów), o jakich świat nie słyszał. Autor książki „Czy to prawda?”, która poruszyła nie tylko sportowe środowisko. Próbował swoich sił i w poezji.

A dzisiaj? Zapalony gracz w golfa, w co bawi się gdzieś w Arizonie. I pierwszy kandydat na uzdrowiciela polskich zapasów, ze szczególnym uwzględnieniem klasycznych. Ale na moje oko i ucho bez szans na działania rodem ze szpitala czy sanatorium, choćby nawet znalazł się na powrót - i na stałe - w Polsce. Nie znajdzie zrozumienia i akceptacji w środowisku. Bo też mimo potoku słusznych (w przeważającej części) diagnoz, jest traktowany trochę jak Satyr albo potwór z Loch Ness, a generalnie jako ktoś nie do końca poważny.

 

O co chodzi Wrocławskiemu? Ano oczywiście o wyniki, jakie osiągają nasi zapaśnicy na arenie międzynarodowej. Wyniki te, jak powszechnie wiadomo, są od lat słabiutkie, nijak nieprzystające do tych, jakie osiągali zawodnicy z wcześniejszych pokoleń, z apogeum w postaci trzech złotych medali oraz srebrnego i brązowego na igrzyskach w Atlancie w 1996 roku. Potem zaczęła się równia pochyła, skutkująca tym, że całkiem niedawno, w Rio de Janeiro, nie reprezentował Polski żaden przedstawiciel stylu klasycznego.

Komentarze (6)

Napisz komentarz
No photo
No photo~MarekUżytkownik anonimowy
~Marek :
No photo~MarekUżytkownik anonimowy
Czas podziekowac Prezesowi Grzegorz Pieronkiewcz za jego "wielkie osiagniecia" i dac miejsce ludziom ktorzy na prawde chca cos zmienic i zasluzyli sie dla Polskich zapasow takich jak np Pan Andrzej Supron
23 wrz 16 01:03 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kultUżytkownik anonimowy
~kult :
No photo~kultUżytkownik anonimowy
Jedyna szansa na zmiany to Andrzej Supron inaczej faktycznie znikną z mapy sportowej.
18 wrz 16 11:50 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~arthur petrykaUżytkownik anonimowy
~arthur petryka
No photo~arthur petrykaUżytkownik anonimowy
do ~Marek:
No photo~MarekUżytkownik anonimowy
23 wrz 16 01:03 użytkownik ~Marek napisał
Czas podziekowac Prezesowi Grzegorz Pieronkiewcz za jego "wielkie osiagniecia" i dac miejsce ludziom ktorzy na prawde chca cos zmienic i zasluzyli sie dla Polskich zapasow takich jak np Pan Andrzej Supron
Zmarło mu się...
20 paź 16 21:06
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii