Witaj i żegnaj truskawko na torcie!

Polska - Czarnogora
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Stało się tak, jak marzyliśmy i jak planowaliśmy, choć lepiej byłoby, gdyby obyło się bez tych nerwów i emocji, bez tego 2:1 i 2:2, a przy okazji bez refleksji, że czasem ta nasza drużyna prezentuje coś na kształt niedojrzałości - pisze dziennikarz "Sportu", Andrzej Grygierczyk.

Są kraje, w których na takie momenty czeka się co cztery lata i traktuje je jako normę - normę, która oczywiście cieszy, ale jest traktowana jako, hmm, miara przyzwoitości; miara wypełnienia zadania czy wręcz obowiązku. Niemcy, Hiszpania, Brazylia, Anglia, Holandia, Francja... Ale i tak nawet tym teoretycznie największym nie zawsze się to udaje.

 

Są też kraje - takie chociażby jak Polska - w których awans do finałów mistrzostw świata jest wielkim świętem, a które cieszyło nas powtarzalnością tylko w latach 1974-1986. Potem było 16 lat przerwy i mało udany wyjazd w 2002 roku do Korei Płd. (do Japonii już nie dotarliśmy), cztery lata później równie nieudana powtórka w Niemczech, i znów kolejnych 12 lat postu, definitywnie przerwanego wczoraj na Stadionie Narodowym w Warszawie. Dla wszystkich dzisiejszych reprezentantów będzie to pierwsze takie przeżycie, dla wielu kibiców młodszego pokolenia także.

 

No więc, co tu w takich okolicznościach pisać o meczu z Czarnogórą... Stało się tak, jak marzyliśmy i jak planowaliśmy, choć lepiej byłoby, gdyby obyło się bez tych nerwów i emocji, bez tego 2:1 i 2:2, a przy okazji bez refleksji, że czasem ta nasza drużyna prezentuje coś na kształt niedojrzałości, pozwalając sobie na odbieranie pewnego - wydawałoby się - prowadzenia. Jak z Kazachstanem w Astanie, jak z Danią i Armenią w Warszawie.

 

W tym momencie trudno nie odwołać się do... uśmiechu - prawie od ucha do ucha - Łukasza Piszczka, który zademonstrował wczoraj (niestety, już ławki rezerwowych) właśnie przy stanie 2:2. Był to swego w rodzaju zwiastun pewności, że krzywda nam się stać nie może. Jak gdyby pan Łukasz czuł, a nawet wiedział, że jeszcze chwila i coś miłego, uspokajającego się stanie. Czekaliśmy minutę lub dwie i Robert Lewandowski zdobył „swoją” bramkę, czekaliśmy jeszcze trochę i padł „samobój”, niejako podsumowujący naszą siłę w tych eliminacjach.

 

Patrzył na to wszystko z wysokości trybun „Narodowego” szef FIFA, Gianni Infantino. Dlaczego przyjechał akurat do Warszawy? Chciał się przyjrzeć naszej reprezentacji, jako niemal pewnemu uczestnikowi finałów w Rosji? A może polskiej publiczności, która w „wymiarze klubowym” ma prawo budzić obawy, lecz w „wymiarze reprezentacyjnym” wprost przeciwnie? Nie da się ukryć, zobaczył wczoraj piękny, niepowtarzalny, budzący podziw koncert prawdziwego kibicowania.

 

I jeszcze jedna impresja. Mateusz Borek i Tomasz Hajto skwitowali swój wczorajszy komentarz wspólnym zawołaniem, że ten wynik jest „truskawką na torcie”. Było to jednocześnie pożegnanie Polsatu z reprezentacyjną piłką, bo prawa do relacjonowania finałów MŚ 2018 (i 2022, i finałów ME 2020) ma TVP. Jak to w transferach bywa - również takich - chodzi o pieniądze. Ale czy i jak uda się przetransferować tę truskawkę?

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Z tym powtarzalnym awansem Holandii to żeś pan pojechał, heh...
Holendrów nie było już na Euro-2016 we Francji i raczej na MŚ-2018 w Rosji też ich nie zobaczymy.
Co do "maliny na wierzchołku" tego dennego artykułu to ...
To nie był uśmiech Łukasza jako wyraz pewności w dobry końcowy wynik naszej reprezentacji.
To był uśmiech radości po otrzymaniu informacji o meczu (Dania vs. Rumunia).
Rumunia która po stracie zawodnika za czerwoną kartkę grała w 10-kę - która grała na wyjeździe - która grała już zupełnie o nic - minutę wcześniej strzeliła gola i doprowadziła do remisu 1-1.
Więc nasi ten ostatni mecz mogli już nawet przegrać żeby i tak bezpośrednio awansować.
Tak "p."redaktusze".... To z tego powodu tak bardzo cieszył się Łukasz Piszczek :)))
9 paź 11:26 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Pucus:
No photo~PucusUżytkownik anonimowy
9 paź 12:00 użytkownik ~Pucus napisał
I po co wypisujesz nietrzymające się kupy głupoty? Rumunia grała w „10” od 63 minuty, wyrównała w 88 minucie. Twoim zdaniem Piszczek śmiał się po 20 minutach od otrzymania informacji o czerwonej kartce dla Rumuna i cieszył się z wyrównania Rumunii zanim o
O czym ty piszesz ?
Czytaj uważnie...
Piszczek śmiał się przy stanie (2-2) w 84 min.
Rumunia faktycznie strzeliła gola w 88 min. ale oba mecze nie zakończyły równomiernie w tym samym czasie.
Mecze rozpoczynały się mniej-więcej w tym samym czasie ale nasz mecz w Warszawie zakończył kilka minut po zakończeniu meczu w Kopenhadze. Po prostu u nas 1 połowa zakończyła się później przez doliczone 2 min. Druga połowa zaczynaliśmy gdy Dania z Rumunią już kilka minut grała, stąd te przesunięcie.
Zresztą chwilę później (po tym ujęciu w tv cieszącego się Piszczka) Borek w studiu Polsatu informował o tym golu Rumunów a że po kolejnej sekundzie gola strzelił Lewy to wpadł w euforię radości i już nie wrócił do tej sprawy.
9 paź 13:00 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~PucusUżytkownik anonimowy
~Pucus
No photo~PucusUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
9 paź 11:26 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Z tym powtarzalnym awansem Holandii to żeś pan pojechał, heh...
Holendrów nie było już na Euro-2016 we Francji i raczej na MŚ-2018 w Rosji też ich nie zobaczymy.
Co do "maliny na wierzchołku" tego dennego artykułu to ...
To nie był uśmiech Łukasza jako wy
I po co wypisujesz nietrzymające się kupy głupoty? Rumunia grała w „10” od 63 minuty, wyrównała w 88 minucie. Twoim zdaniem Piszczek śmiał się po 20 minutach od otrzymania informacji o czerwonej kartce dla Rumuna i cieszył się z wyrównania Rumunii zanim ono padło. Wszystkie mecze zaczynały się o 18.00. Niech żyje logika.
9 paź 12:00 | ocena:67%
Liczba głosów:3
33%
67%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii