GieKSa - historia pomyłek?

GKS Katowice - Wigry Suwalki
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Z lekkim zdziwieniem przyjąłem słowa prezydenta Katowic, Marcina Krupy, który w wywiadzie dla „Sportu” położył już „kreskę” na tegorocznych, ekstraklasowych ambicjach GKS-u, którego notabene miasto jest głównym udziałowcem.

Zdziwienie jest związane zarówno ze zwykłymi obliczeniami arytmetycznymi, jak i tym, co zwykło się nazywać równaniem z wieloma niewiadomymi, które w sporcie występuje z nadzwyczajną częstotliwością. Jeśli powołać się na przypadek Górnika Zabrze - do którego prezydent Krupa we wspomnianym wywiadzie się odwoływał - to w pewnym momencie ubiegłego sezonu I-ligowego już wszyscy pozbawili go szans na powrót do ekstraklasy. Tymczasem z owego równania wyszło zupełnie co innego.

 

O szansach (lub ich braku) trudno jednak dyskutować wyłącznie w kategoriach matematycznych, a generalnie prezydent Katowic wie - musi wiedzieć - coś więcej niż „lud”. O tym mianowicie, co dzieje się w klubowych gabinetach i korytarzach, o tym, co odbywa w szatni i głowach piłkarzy, o tym, z czym borykają się trenerzy, a w sumie o tym, czego nie widać. Niewykluczone, że ta właśnie wiedza pozwala formułować odważne, choć zarazem smutne wnioski i deklaracje. A obserwatorom z boku pozostają jedynie domysły i spekulacje.

 

Jednoznacznej diagnozy, dlaczego tak się dzieje przy Bukowej, nie ma. Gorzej - nie ma jej nie tylko w odniesieniu do tego roku, ale nie było jej także w roku ubiegłym i we wszystkich poprzednich latach, kiedy to GieKSa miała już wszelkie dane, by ubiegać się o powrót do ekstraklasy, kiedy wręcz w przestrzeń publiczną padło legendarne - a dzisiaj wyśmiewane - hasło „Ekstraklasa albo śmierć”.

 

Z pozoru wszystko wyglądało tak jak powinno. Wyprostowano klubowe finanse (oczywiście dzięki pieniądzom z miasta), zatrudniano trenerów z tak zwanym nazwiskiem, m.in. Kazimierza Moskala, Jerzego Brzęczka, a dzisiaj jest nim „specjalista od awansów” - Piotr Mandrysz, dokonywano zmian kadrowych w zespole, zbudowano silny dział marketingu, by nie wspomnieć już o rozbudowanym dziale medialnym, wreszcie podjęto formalne kroki w kierunku budowy nowego stadionu. Czego właściwie chcieć więcej?

 

A jaki jest stan na 20 września 2017 roku? Lokata w tabeli w wymiarze planów i ambicji dyskredytująca, drużyna wygląda na zagubioną, prezesa nie ma, pozycja trenera Mandrysza się chwieje...

 

Jak to zinterpretować? Że znowu wszyscy w klubie się pomylili, tak jak mylili rok temu, dwa czy pięć lat temu? Czyli całe najnowsze dzieje piłkarskiego GKS-u są historią pomyłek? Piszę - piłkarskiego, bo udane eksperymenty z GKS-em siatkarskim i hokejowym zdawałyby się wskazywać, że udziałem działaczy były nie tylko błędy i wypaczenia.

 

Być może - powtórzę - w istocie prezydent Krupa wie coś więcej niż dane jest wiedzieć przeciętnemu śmiertelnikowi; i dlatego położył kreskę na planach - ambitnych jak najbardziej - w bieżącym sezonie. Ale czyż to stawianie kreski nie powinno się odbywać z towarzyszeniem refleksji, że najwyraźniej nie tylko rozliczne personalne ruchy są drogą do naprawy? Diabli wiedzą - może wina nie tkwi wyłącznie w ludziach, a np. w wewnętrznych procedurach? A może w wewnątrz- i okołoklubowym klimacie?

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~PNGUżytkownik anonimowy
~PNG
No photo~PNGUżytkownik anonimowy
do ~Amerykanin:
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
21 wrz 08:38 użytkownik ~Amerykanin napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Ale Ty pusty jesteś. Dziurowić to był jedyny człowiek, który dla GieKSy zrobił by wszystko i kochał ten klub więc jaka klątwa. Jakby tak było to teraz GieKSa była by tak dobra jak w latach 80tych i 90tych!
21 wrz 11:13 | ocena:100%
Liczba głosów:9
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~plaskatyUżytkownik anonimowy
~plaskaty
No photo~plaskatyUżytkownik anonimowy
do ~FAN:
No photo~FANUżytkownik anonimowy
21 wrz 09:29 użytkownik ~FAN napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
A nie za wcześnie na taką euforię? Kilka udanych meczów jeszcze o niczym nie świadczy. Zobaczymy co będzie za rok, dwa lata. Wtedy pogadamy.
23 wrz 11:24 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~DarekUżytkownik anonimowy
~Darek
No photo~DarekUżytkownik anonimowy
do ~Amerykanin:
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
21 wrz 08:38 użytkownik ~Amerykanin napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Ale młody Dziurowicz bo Marian czemol rękę na pulsie GKSA była uważana jako drugi Real Madryt który w ciągu roku zmienił 8trenerów
21 wrz 22:05 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii