Gdzie bieda, tam też sytuacji konfliktowych jest więcej

3 grudnia odbędzie się referendum w sprawie odwołania Damiana Bartyli z funkcji prezydenta Bytomia. O co poszło?

POLONIA - ROZWOJ
 źródło: Pressfocus

O brak absolutorium za wykonanie budżetu w 2016 roku (negatywną opinię wyraziła również Regionalna Izba Obrachunkowa). O afery związane z Bytomskim Przedsiębiorstwem Komunalnym. O nielegalne wysypiska na terenie miasta. Wreszcie... o upadek Polonii Bytom, tej piłkarskiej. Referendum zapewne by nie było, gdyby nie fakt, że rozpadła się większość w Radzie Miasta, którą wcześniej dysponował prezydent Bartyla. Najwyraźniej dynamika wewnętrznych interesów i tarć była już za duża...
Bytom ma już swoiste tradycje w odwoływaniu prezydenta. Dotknęło to w 2012 roku Piotra Koja, który przepadł właśnie w referendum. Czy stanie się tak w tym roku, w przypadku Damiana Bartyli? By referendum było ważne, przy urnach musiałoby się pojawić ok. 25 tysięcy mieszkańców miasta.
Jak przystało na gazetę sportową, wypadałoby się skupić wyłącznie na kwestii sprawstwa upadku Polonii, grającej dzisiaj - już pod z lekka zmienioną nazwą - w IV lidze, choć oczywiście trudno fakt ten oderwać od pozostałych przyczyn bytomskich niepokojów. Patrząc zresztą z szerszej sportowej perspektywy, to i Polonia hokejowa przeżywa bardzo ciężki okres - z przyczyn finansowych oczywiście - acz jeszcze kilka miesięcy temu świętowała brązowy medal mistrzostw Polski, pierwszy po 16 latach. Akurat obecna sytuacja hokejowej Polonii nie zmieściła się na liście zarzutów wobec Bartyli, co jednak nie wyklucza, że w ostatnich dniach kampanii referendalnej i ona może zostać wykorzystana.
Domniemanie tego typu jest o tyle istotne, że w Bytomiu na swój sposób gra się sportem (i przyległościami). Przejawem tego było zablokowanie przez Radę Miasta, w lipcu bieżącego roku, modernizacji stadionu piłkarskiego i budowy wielofunkcyjnej hali sportowej, na skutek czego (między innymi) do dymisji podał się prezes spółki Bytomski Sport, Jakub Snochowski. On sam potraktował to jako decyzję polityczną.
No ale w Bytomiu właściwie wszystko jest polityczne, albo za takie może być uznane - z mniejszymi lub większymi pokładami złośliwości. I to, że praktycznie przestał istnieć tam przemysł. I to, że w katastrofalnym stanie znajduje się infrastruktura. I to, że wali się budynek za budynkiem. I to, że jest kłopot z pieniędzmi na rewitalizację. Wreszcie i to, że ubywa tam ludzi, bo trudno im wiązać własną przyszłość z miastem, skoro ono wydaje się... bez przyszłości. A przecież akurat bez kapitału ludzkiego ani rusz.
Jak do tego jeszcze dodać wojenki, które toczą się w mieście - a których konsekwencją jest właśnie brak stabilizacji w lokalnych władzach - to ochota na dożywotnie wiązanie się z nim rzeczywiście może przejść. Chociażby było się najbardziej sentymentalnym.
Fatalną kondycję Bytomia - również tę sportową - można zapewne tłumaczyć na wiele sposobów. Aczkolwiek trudno odejść tutaj od porównań z innymi miastami województwa, na przykład Zabrzem, Gliwicami, Tychami, Sosnowcem, Dąbrową Górniczą, Bielskiem-Białą, w których rozmaite sprawy, w tym sportowe, wydają się iść do przodu. Te porównania wypadają dla Bytomia źle. Ale też nie sposób uciec od takiej konstatacji, że we wspomnianych miastach władza jest albo od lat ta sama, albo sukcesja odbywa się bez szczególnych wstrząsów.
To, co dzieje się w Bytomiu, zgodne jest z zasadą, że tam, gdzie bieda, tam też sytuacji konfliktowych jest więcej niż tam, gdzie mamy do czynienia z dobrostanem. Miejsc przy stole za mało, a chętnych, by przy nim zasiąść, za dużo. Na dodatek każdy z jedynie słusznymi receptami na poprawę sytuacji; receptami często wzajemnie się wykluczającymi.
Nie wchodząc głęboko w genezę (materialną, historyczną, psychologiczną) braku zgody co do kierunków, w których Bytom ma iść - pozostawiam to mądrzejszym od siebie - delikatnie sugeruję odcięcie się od tych nieustających wojenek. Doświadczenia wskazują bowiem, że mieszkańcy na pewno nie są ich beneficjentami. Są ich ofiarami!

 

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~pb 57Użytkownik anonimowy
~pb 57 :
No photo~pb 57Użytkownik anonimowy
Bieda i Wołosz oraz Kurzątkowski z Napierałą przy pomocy PIS cały ten "bajzel posprzątają" do końca bo Bytom to miasto skończone od 1945r. Przyczyn politycznych na sportowym forum nie wymienię, wtajemniczeni w problem znają dokładnie genezę upadku przy czym sport tylko cierpi.
13 lis 11:03
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Od 11 lat mieszkanka BytomiaUżytkownik anonimowy
~Od 11 lat mieszkanka Bytomia :
No photo~Od 11 lat mieszkanka BytomiaUżytkownik anonimowy
Odwołaliście Prezydenta Piotra Koja bo był kolokwialnie mówiąc "be", Pan Damian Bartyla był "cacy" i co przestał być "cacy".Proponuję na to stanowisko Pana Michała Biedę syna .Haliny,może równie skuteczny będzie w czynach jak dotychczas w słowach.
13 lis 10:24
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~bytomskiUżytkownik anonimowy
~bytomski
No photo~bytomskiUżytkownik anonimowy
do ~Jacek:
No photo~JacekUżytkownik anonimowy
12 lis 10:27 użytkownik ~Jacek napisał
Skutki są takie że z nas śmieją się w całej Polsce.
Nie śmieją...raczej współczują.
12 lis 15:05 | ocena:60%
Liczba głosów:5
60%
40%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii