Po ludzku żal

Wisla Plock - Ruch Chorzow
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Prezes Ruchu Chorzów przypomina kapitana statku, który przecieka i to nie w jednym miejscu. „Łajba” napełnia się wodą, kapitan stara się łatać i zatykać dziury, ale co co chwilę pojawiają się nowe pęknięcia - komentuje sytuację „Niebieskich” Krzysztof Brommer.

Ciekaw jestem, ile razy w ostatnich tygodniach Janusz Paterman stanął przy oknie swojego biura i w głowie powtarzał pytania „na co mi to było?” albo „co ja tutaj robię?”. Obrazowo mówiąc, wydaje mi się, że prezes „Niebieskich” przypomina kapitana statku, który przecieka i to nie w jednym miejscu. „Łajba” napełnia się wodą, kapitan stara się łatać i zatykać dziury, ale co co chwilę pojawiają się nowe pęknięcia. Koszmarna sytuacja z punktu widzenia statku i przede wszystkim kapitana. Można mieć o Patermanie, jako prezesie, różne zdanie. Można też zarzucić mu, że kilka spraw dało się załatwić lepiej, jak choćby darmowe odejścia kilku „cennych” piłkarzy. Może zabrakło mu osoby, która by doradziła, pomogła doświadczeniem. To w tej chwili nie jest dla mnie tak istotne. Patrzę na prezesa chorzowian jako na człowieka i jest mi go po prostu żal. Wychowany w Chorzowie Batorym, zawsze pałał do klubu z Cichej miłością i to taką kibicowską, może czasem zbyt romantyczną czy fantazyjną. Złych intencji nigdy nie miał i nie ma. O pieniądze czy zysk nigdy mu nie chodziło. Choć znamy się tylko trochę, to jestem w stanie o tym zapewnić. Tymczasem ciągle dostaje „kopniaki” i z każdej strony. Prezesowi Ruchu nie rzuca się kłód pod nogi. On nie zna drogi bez tych kłód, bo tyle ich jest, a końca nie widać. Wszystkie „trupy”, które nie przestają wypadać z szafy przy Cichej, nie dotyczą jego rządów, ale poprzedników. Cięgi Janusz Paterman zbiera za czyjeś, a nie swoje, winy. Sam nie wiem, jak bym się zachował, co bym zrobił, gdybym każdego dnia tak obrywał, chciał dobrze, a niewiele z tego by wychodziło. Można mieć jedynie nadzieję, że kapitan jakoś to wytrzyma, nie powie „pas”, morze się uspokoi, uda się naprawić statek i dopłynie do brzegu.

Komentarze (8)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Zielona koniczynkaUżytkownik anonimowy
~Zielona koniczynka
No photo~Zielona koniczynkaUżytkownik anonimowy
do ~histoRyk:
No photo~histoRykUżytkownik anonimowy
1 lip 22:05 użytkownik ~histoRyk napisał
Skończa jak bytomska polonia.Idą w ślady aks-u
No jak wykonczyli jedyny chorzowski klub czyli aks to czymu nie moga klub z hajduk!!!!
1 lip 22:16 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KWLUżytkownik anonimowy
~KWL :
No photo~KWLUżytkownik anonimowy
Ten statek to jedynie może osiąść ale na dnie i niech spoczywa tam w spokoju .
1 lip 21:49 | ocena:100%
Liczba głosów:8
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
P. BROMMER....
"przypomina kapitana statku, który przecieka" ???
Nie wiedziałem że kapitan - przecieka!.
"Przypomina kapitana przeciekającego statku" - to tak na przyszłość :)))
1 lip 21:54 | ocena:88%
Liczba głosów:8
88%
13%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii