Długie Portugalczyków rozmowy

Rakow Czestochowa - Miedz Legnica
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Jose Embalo po zajęciu miejsca na szpicy ataku Rakowa Częstochowa zaprezentował się jak wierny naśladowca nieudanych ewolucji łyżwiarskich. Ale zapomniał chyba, że za wrażenie artystyczne jego drużyna nie dostanie trzech punktów. A może na tych punktach zależy mu tak, jak na budowie nowego stadionu dla Rakowa - zastanawia się dziennikarz „Sportu”, Andrzej Zaguła.

Mieliśmy i mamy w naszej, polskiej tradycji tak zwane długie Polaków rozmowy. W piłkarskiej tradycji, na razie tej pierwszoligowej, będziemy mieć... długie Portugalczyków rozmowy. W przerwie meczu przy Limanowskiego taką „pogaduchę” zaserwowali sobie przed trybuną główną Jose Embalo z Rakowa oraz Nuno Malheiro z Zagłębia. Tematów do omówienia musiało być bez liku, bo kwadransik przerwy w spotkaniu zleciał obu panom niczym z bicza strzelił.

 

O czym dwaj piłkarze rozmawiali? Dziennikarze z Częstochowy i Sosnowca próbowali tegoż dociekać i rzucali lekko złośliwymi podpowiedziami: czy płacą ci na czas?, czy winogrona są już na promocji?, a może czy szukasz już nowego klubu? Najpewniej jednak o czym była ta dyskusja wiedzą wyłącznie bohaterowie potoczystego dialogu. I o dziwo obu piłkarzom w deliberowaniu nie przeszkadzało, że ich koledzy z drużyny intensywnie się rozgrzewają, zgodnie zresztą zgodnie z zaleceniem swoich szkoleniowców. Ale jak to w futbolowym życiu bywa, ci którzy się rozgrzewali powędrowali na ławkę rezerwowych, a dwaj zawodnicy z rodem Półwyspu Iberyjskiego rychło znaleźli swoje miejsce na murawie. No bo „zagraniczniacy”, no bo ściągnięci, by odgrywać w drużynach ważną rolę i co najważniejsze, bo rozgrzani i przygotowani do walki.

 

Częstochowski Portugalczyk, czyli Embalo po zajęciu miejsca na szpicy ataku czerwono-niebieskich zaprezentował się jak wierny naśladowca nieudanych ewolucji łyżwiarskich w przeszłości naszego czołowego solisty, Grzegorza Filipowskiego. Ale zapomniał chyba, że za wrażenie artystyczne jego drużyna nie dostanie trzech punktów. A może ochrzczonemu mianem „Józka” Embalo na tych punktach tak zależy, jak na budowie nowego stadionu dla Rakowa. Mam nadzieję, że to nie jest trafna diagnoza.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~SprawiedliwyUżytkownik anonimowy
~Sprawiedliwy :
No photo~SprawiedliwyUżytkownik anonimowy
Panie Autorze ... Pan poczyta komentarze, jak po dwóch bramkach w Niepołomicach - 1 bardzo ładne i jednej z bliska, już miał być transfer do Barcelony prawie ... a tymczasem w innym meczach pożytku brak; dokładając do tego Czerkasa i Piceluka ... można uznać, że Raków od lat ma ten sam styl ... gry BEZ napastnika. Czy drewnialdo Warchoł/Płonka czy spacerowicz Czerkas, pożytek równie marny.
30 sie 07:43
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii