Kownacki chce do ojczyzny

Miniony weekend był niezwykle ciekawy dla kibiców sportów walki w Polsce. Adam Kownacki na ringu w Barclays Center na nowojorskim Brooklynie znokautował Iago Kiładze.

Adam Kownacki Iago Kiladze
 fot. Ed Diller  /  źródło: Materiał prasowy

Gruzin ma za plecami wpływowego i bogatego promotora Toma Browna i w narożniku jednego z najwybitniejszych trenerów, słynnego Freddiego Roacha z Wild Card Gym. Kiladze zaczął walkę mądrze, ale nie dał rady Polakowi. „Babyface” po raz kolejny udowodnił, że wiara w siebie, granitowa szczęka, presja na rywala i mentalne złamanie go, „ciężkie ręce” i liczba ciosów wyprowadzanych w każdej rundzie podobna do mistrzów wagi lekkiej zdadzą egzamin.

 

Adam po tej walce, mimo że nie ustrzegł się błędów, został znów zauważony przez amerykańskie media, a liczna grupa nowojorskiej Polonii, która go wspierała w Barclays miała powody by prosto z hali pójść do barów i świętować zwycięstwo rodaka.

 

Co dalej z karierą Kownackiego? Czy Adam jest już gotowy na walki z największymi w kategorii ciężkiej? Wydaje się, że będzie chciał budować karierę na dwóch rynkach - w Stanach Zjednoczonych i Polsce. Kownacki od dłuższego czasu wspomina, że bardzo chce boksować w ojczyźnie, z której wyjechał z rodzina do Nowego Jorku mając siedem lat. Ostatni raz był w Polsce w listopadzie. W Częstochowie na gali „Noc Wojowników”. Przyjechał jako gość specjalny, przerywając na kilka dni sparingi z Aleksandrem Powietkinem w Moskwie, by dopingować swojego dobrego kolegę Tomasza Adamka. „Góral” był jego idolem, chodził na jego walki w Prudential Center w New Jersey. Wreszcie został jego sparingpartnerem i kumplem. Dziś się trzymają blisko. Zresztą Adamek z żoną Dorotą dopingował go w sobotę wspólnie z polskimi kibicami.

 

A teraz do sedna. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Kownacki zadebiutuje na polskim ringu wiosną, jako jedna z gwiazd Polsat Boxing Night. Równie istotny jak sama walka będzie kilkutygodniowy obóz z doktorem Jakubem Chyckim, bo oprócz eliminowania błędów czysto pięściarskich są jeszcze rezerwy w aspektach przygotowania fizycznego Adama. Jeśli Kownacki będzie mądry, to na razie, mimo że kasa kusi, odrzuci oferty walk z gigantami królewskiej kategorii. Ma na to czas.

 

Kownacki to przyszłość, a teraźniejszość? To trzyletni kontrakt Polsatu z UFC i pierwsza gala z Bostonu, która już za nami na antenie. Ponad 120 gal pokażemy do 2020 roku. Niewykluczone, że również walki Polaków, które nie znajdą się na kartach głównych. Polsat Sport od lat jest domem sportów walki. A teraz dołącza do nas światowy gigant MMA. Zadowoleni są kibice i sami zawodnicy. Bo Jan Błachowicz, Marcin Tybura, Karolina Kowalkiewicz, Marcin Held czy Krzysztof Jotko dostaną promocję na jaką z pewnością zasługują. A już za kilka tygodni - taką mamy nadzieję - powinna wrócić na mistrzowski tron UFC Joanna Jędrzejczyk. UFC w Polsacie nie oznacza zaprzestania dbałości o polskie organizacje. Zwłaszcza o KSW, która jest z nami od początku, która jest gigantem rynku europejskiego i która tak naprawdę nauczyła polskiego kibica MMA. A kolejna gala Macieja Kawulskiego i Martina Lewandowskiego już 3 marca w Łodzi.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~Lubię Borka i WasilewskiegoUżytkownik anonimowy
~Lubię Borka i Wasilewskiego :
No photo~Lubię Borka i WasilewskiegoUżytkownik anonimowy
Nowego nic się nie dowiedziałem raczej ogólnikowo - informacyjnie dla zielonych w tym temacie. Mnie ciekawi pomysł MB Promotions na karierę Kownackiego. Pozdro
22 sty 16:49 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii